
Trailer:
Mój opis:
Connecticut lata 50-te, poznajemy młode małżeństwo z dwójką dzieci. Na pozór wszystko wygląda dobrze - ładny dom, całkiem nieźle płatna praca, grzeczne dzieci i pośród tego wszystkiego ich dwoje. Sielanka jest widoczna tylko z perspektywy widza z zewnątrz, gdy zajrzymy do środka zaczynamy dostrzegać jak bardzo oboje duszą się w swoim dotychczasowym życiu. Od zawsze oboje twierdzili że są inni niż wszyscy. Chcieli żyć pełnią życia, poznawać świat, robić w życiu to co ich najbardziej cieszy, spełniać się w wykonywanej przez siebie pracy. Tym czasem ugrzęźli w tak odpychanym od siebie stereotypie zwykłej rodziny. Czy w końcu wkomponują się w zbudowane dotychczas dla siebie życie?Czy może jednak spontanicznie zdecydują się wykonać niespodziewany dla całego swego otoczenia ruch - oznaczający szeroko pojęte zmiany? Czy to jednak życie ułoży dla nich jeszcze inne zakończenie....
Moja recenzja:
Revolutionary Road - na początku powiem krótko, jeżeli nie spełniasz się w tym co robisz, jeżeli cały czas poszukujesz czegoś innego, męczy cię twoja dotychczasowa praca. Ten film będzie dla ciebie ciężkim kawałkiem chleba. Podobno Kate po zapoznaniu się ze scenariuszem (na podstawie powieści) błagała Leonardo , aby zagrał z nią w tej ekranizacji. Domyślam się iż nie musiała czynić tego zbyt długo. Ta para nad wymiar utalentowanych aktorów uczyniła z tego filmu majstersztyk. Muszę przyznać że tak mieszanych uczuć nie miałem nigdy. Scenariusz - rewelacja. Gra głównych bohaterów - palce lizać. A jednak co 10min chciałem po prostu wyłączyć ten film. Może dlatego, że zdawałem sobie sprawę ze zbliżającego się tragicznego zakończenia, a może ten film za bardzo do mnie trafił. Polecam, ponieważ ta ekranizacja to bardzo ciekawe doświadczenie, może nie do końca przyjemne, łatwe i rozrywkowe ;), ale na pewno refleksyjne.
Obejrzyjcie....bo jestem śmiertelnie ciekawy waszych opinii??
Tagi: melodramat
skomentuj (1)